Pilski informator ślubny :

 

 

Jak wybrać datę ślubu i wesela.

 

Informacje o kościołach.

 

Nauki przedmałżeńskie.
 

Wybór świadków. 

 

 

Porady przedślubne :

 

 

Najważniejsza w życiu decyzja.
 

Organizacja ślubu-wesela.
 

Wybór sali weselnej.
 

Obrączki i biżuteria ślubna. 

 

 --------------------------- 

 

 O rodzinie :

 

 

 Małżeństwo.
 

Rodzice.
 

Ciąża.
 

Rodzicielstwo.
 

Dzieci.
 

Gry i zabawy.
 

Żłobek.
 

Przedszkole.
 

Szkoła.
 

Dziadkowie i babcie.
 

 

 

 

 

 

Wieczór kawalerski,panieński

Jak sprawić, aby Wasza koleżanka nie zapomniała panieńskiego?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Twoja koleżanka wychodzi za mąż, a Ty nie masz pomysłu na organizację imprezy dla niej? Czas mija nieubłaganie, a w głowie pustka, mimo że trzeba już rezerwować jakiś termin, ustalać szczegóły imprezy. Zastanawiasz się jak to będzie? Co może ucieszyć kobietę, która lubi dobrze wyglądać?

Zafunduj jej dzień i noc, podczas których będzie...dobrze wyglądać! Jak zorganizować wieczór panieński pełen piękna i dobrej zabawy? Tak naprawdę wystarczy dobrze zacząć, żeby dobrze skończyć. Zacznijcie od sprowadzenia do domu kosmetyczki i fryzjerki. Albo lepiej niech góra przyjdzie do Mahometa – to Wy wynajmijcie sobie salon fryzjerski i kosmetyczny wraz z „zawartością”. Niech każda z Was trafi w ręce specjalistek – pierwszeństwo ma oczywiście przyszła Panna Młoda. Dopilnujcie, aby jej fryzura i makijaż były perfekcyjne – potem dopiero na bóstwo powinnyście się zrobić Wy. W tym czasie niech z głośników płynie dobra muzyka, a w ustach nie będzie smak kolorowych, uderzających do głowy drinków. To doskonałe „before party” przed imprezą właściwą.

Teraz już tylko pozostało Wam czekać na imprezową limuzynę, która zawiezie Was na najgorętszą imprezę roku. Już w drodze bawcie się i popijajcie drinki – jest pewnie tyle miejsca, że spokojnie będziecie mogły również potańczyć. Pewnie zarezerwowałyście stolik albo i cały lokal – pamiętajcie, że ta noc należy do przyszłej Panny Młodej. Razem z nią dajcie się ponieść emocjom i zabawie – niech panieński trwa wiecznie! A przynajmniej do białego rana. Zadbajcie o to, aby nikomu niczego nie zabrakło, a tym bardziej atrakcji, nie ma przecież nic gorszego, niż nuda. Główna zainteresowana może na przykład wypełniać zadania, które przydadzą jej się w życiu u boku męża albo te, których nigdy nie będzie już mogła. To drugie będzie chyba lepsze – każcie jej poderwać jakiegoś faceta i zdobyć wizytówkę – nagrodą niech będzie drink. Niech też znajdzie największego sztywniaka tego wieczoru i wyciągnie go do tańca. Ten nie lada wyczyn może zostać nagrodzony czymś większym – prezentem od Was wszystkich, ostatnim przed tym najważniejszym w życiu dniu.

Po całonocnych wojażach wróćcie do domu, tylko bezpiecznie – przyłóżcie głowę do poduszek, wyleczcie kaca. Lada moment zacznie się przecież nerwowy okres przygotowań. Panna Młoda będzie Was również wtedy potrzebowała. A tego wieczoru nie zapomni nigdy – świetnie się spisałyście. Pomysłów z pewnością nie zabraknie Wam również na inne imprezy, a takich przed Wami jeszcze przecież wiele.

---

T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wieczór panieński – kosztowne przedsięwzięcie

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Ślub jest dużym wydarzeniem w życiu każdej kobiety – w końcu wychodzi za mężczyznę swojego życia. Stres potęguje się wraz ze zbliżającym się terminem, mimo że wszystko dopięte jest już na ostatni guzik – sukienka, sala, kościół, goście. To doskonały czas, żeby się odprężyć.

A nie ma lepszego sposobu na odprężenie, niż wieczór panieński, do tego swój własny. Jego organizacja powinny zająć się koleżanki głównej zainteresowanej. Do nich należeć będzie wybór lokalu, terminu, atrakcji towarzyszących. Na nich spoczną również koszty organizacji wieczoru. Nie powinno dopuścić się rzecz jasna do sytuacji, w której zakłopotana przyszła Panna Młoda płaci rachunek – kwestia pieniędzy w tym dniu powinna zostać wzięta na organizatorki. Z jakimi kosztami trzeba się liczyć? Jak się bawić, żeby nie zbankrutować, ale żeby też niczego podczas imprezy nie zabrakło?

Pod uwagę trzeba wziąć charakter wieczoru panieńskiego. Jeśli macie zamiar po prostu zostać w domu, to koszty będą oczywiście mniejsze – potrzebujecie alkoholu i jedzenia, ewentualnie prywatnego striptizera. Jeśli natomiast macie zamiar zorganizować panieński w Krakowie albo innych dużym mieście, musicie mieć na uwadze, że kosztów nie da się zminimalizować. Wśród kosztów imprezy znajdą się – wynajem limuzyny, wynajem striptizera, wejściówki do klubów, alkohol i oczywiście prezent dla przyszłej Panny Młodej. Kosztami tymi powinni się podzielić koleżanki, niezależnie od tego, ile będą wynosiły. Jeśli na imprezę wybiera się np. 10 pań, to zrzutka po 200 złotych nie powinna uszczuplić budżetu, a sprawi, że do dyspozycji będą 2 tysiące.

Największym kosztem podczas wieczoru panieńskiego będzie oczywiście alkohol, zwłaszcza, że panie lubują się w różnokolorowych drinkach. Obok tego, warto zadbać o atrakcje podczas imprezy – wynajęcie striptizera wciąż jest popularne. Koszt w zależności od „zakresu atrakcji” wyniesie do 500 złotych. Prezent dla przyszłej Panny Młodej też ma znaczenie i tylko od wyobraźni jej koleżanek zależy, co to będzie – przyjmijmy, że symbolicznie zamkniemy się w 200 złotych. Jeśli organizatorki zdecydują się na limuzynę z atrakcjami, to za jej wynajęcie zapłacą ok. 200zł za godzinę – wrażenia jednak są niezapomniane. Do kosztów trzeba doliczyć jeszcze transport między klubami, czy w drodze do domu.

Wieczór panieński można zorganizować i za 200 i za 2000 złotych. Wszystko zależy od zasobności portfela organizatorek i pomysłu na imprezę. Zawsze może się przecież okazać, że posiadówa w domu będzie o wiele ciekawsza, niż wyjście do klubu, gdzie muzyka nie ta i jakoś drygu do tańca i zabawy brak.

---

T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ile kosztuje wieczór kawalerski?

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Wieczór kawalerski to niemałe przedsięwzięcie, które spoczywa na barkach zwykle świadka pana młodego. Nie tylko niemałe, ale również niełatwe w realizacji, jeśli ogranicza nas budżet, nie mamy specjalnie pomysłu, a i nikt nie zamierza nam pomóc.

Wieczór kawalerski – organizacja, brzmi prawie, jak tytuł znanego filmu o przygodach Neo w odległej przyszłości. I zaręczam, że wygląda podobnie kosmicznie, zwłaszcza, jeśli rąk do pomocy brakuje. Trzeba przecież mieć jakiś pomysł, chyba, że chcemy, aby w ostatni wolny wieczór nasz kumpel siedział grzecznie przy stole albo z puszką piwa przed telewizorem. Obok tego, niezwykle ważne jest dogranie takich „drobiazgów”, jak wybór lokalu, alkoholu, atrakcji podczas wieczoru, czy terminu imprezy. Wydawać by się mogło, że jak jest pomysł, to impreza musi się udać i z pewnością będzie niezapomniana. Co jednak, gdy ogranicza nas budżet? Jak sobie z tym poradzić? Co ile kosztuje? Czy przyszły Pan Młody dorzuca się do interesu?

Oczywiście odpowiedź na ostatnie pytanie jest jedna – kategorycznie nie! To na jego kumplach i świadku ciąży obowiązek wyłożenia pieniędzy, z zaznaczeniem, że zasada - „daj co łaska” niekoniecznie się sprawdza, bo nie uzbieracie nawet na wódkę. Potrzebna jest chłodna kalkulacja imprezy i sprawiedliwy podział. Jakich kosztów może przysporzyć wieczór kawalerski?

Po pierwsze – alkohol. Sprawa nie tylko najwyższej wagi, ale też najdroższa. Cena, jaką musimy zapłacić zależy od liczby zaproszonych na imprezę i od klasy lokalu, w którym się bawicie. Tutaj trzeba się przygotować na koszty od kilkuset złotych nawet do tysiąca, licząc, że oprócz wódki, będziecie pili również inne, szlachetniejsze trunki, czy mniej, jak piwo. Dla niezorientowanych – jeśli impreza odbywa się w domu, to alkohol i tak jest potrzebny – tu nie da się oszczędzić.

Po drugie – transport. O ile w „tę” stronę można pojechać jakkolwiek, o tyle w drodze powrotnej obowiązkowa będzie taksówka. Koszt zależy od trasy, jaką trzeba pokonać i pory – jeśli bawicie się dosłownie do rana, to może załapiecie się już na dzienną taryfę. Do przedsięwzięcia doliczcie jednak ok. 100 złotych.

Dość popularną „atrakcją” dla przyszłego Pana Młodego jest też striptiz. Koszt takiej „zabawy” wynosi zwykle do 300 złotych, jednak za każde „ulepszenia” będzie trzeba dopłacić. Przyjmijmy więc, że zamkniemy się w 500 złotych. Podczas wieczoru nie należy zapomnieć również o prezencie dla kolegi. Sklepy z akcesoriami erotycznymi oferują ich naprawdę sporo, więc jest w czym wybierać.

Da się zaoszczędzić? Na striptizie i alkoholu może niekoniecznie, chyba że będziecie polewali spod stołu, ale już transportem może zająć się jakiś kolega-abstynent. Za wejście do lokalu też nie będziecie musieli płacić, chyba że to klub gogo – tutaj nie ma zmiłuj się. W przypadku innych, właściciel przymknie oko na wejściówki – i tak zostawicie u niego grube tysiące. Z jakimi kosztami powinniście się więc liczyć? Od tysiąca wzwyż i naprawdę ciężko znaleźć jakąś górną granicę.

---

T.G.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Katalog firmowy :