Żywienie niemowląt
Autorem artykułu jest N.D.
Według zaleceń Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii niemowlę do szóstego miesiąca życia powinno być karmione wyłącznie mlekiem matki. Czasem jednak nie można utrzymać przez tak długi okres laktacji, zdarzają się też sytuacje, w których matka z powodu choroby nie powinna karmić piersią. Co wtedy?
Za minimalny okres karmienia piersią uważa się pierwsze sześć miesięcy życia dziecka, ewentualnie niektórzy pediatrzy zgadzają się na skrócenie tego czasu do czterech miesięcy. Przez ten czas zaleca karmić niemowlę tylko mlekiem matki, a od półrocza zacząć wprowadzanie dodatkowych produktów. Górna granica karmienia piersią nie powinna przekraczać roku, zwłaszcza jeśli dziecko ząbkuje. Jeśli z jakiś powodów, zwykle ze wskazań lekarskich lub trudności z utrzymaniem laktacji, wprowadzamy posiłki uzupełniające, to powinny one znaleźć się w diecie dziecka w tym samym czasie, w jakim wprowadza się je u dzieci karmionych sztucznie. Należy pamiętać, że dodatkowe posiłki, powinny być podawane niemowlętom po karmieniu piersią, a nie w przed bądź w zamian i nie przez smoczek.
Pediatrzy zalecają także, aby w połowie pierwszego roku życia podawać dziecku niewielkie ilości glutenu, co zmniejsza ryzyko choroby trzewnej. Choroba trzewna, inaczej celiakia, jest chorzeniem autoimmunologicznym, które charakteryzuje się nietolerancją glutenu. Organizm reaguje odczynami alergicznymi na podaż związku, który znajduje się zbożach. Najczęściej chorują dzieci i osoby starsze. Wcześniejszy kontakt z glutenem, oswaja organizm i może zapobiegać nadwrażliwym reakcjom. Najwcześniej można zacząć go podawać około 5. miesiąca, a najlepiej wraz z końcem naturalnego karmienia. Przepisy dla niemowlaka uwzględniające gluten to przykładowo kaszka lub kleik zbożowy podawany raz dziennie w ilości nieprzekraczającej połowy łyżeczki w przecierze jarzynowym. Jego optymalną ilość ocenia się na 2–3 g na 100 ml przecieru na dobę.
Może się jednak zdarzyć, że karmienie piersią nie jest możliwe, dziecko nie przybiera na wadze albo cierpi na chorobę metaboliczną (galaktozemia, fenyloketonuria). Przeciwwskazaniem może być także choroba infekcyjna lub nowotworowa matki. Wówczas niemowlętom podaje się mleko modyfikowane, które obecnie przygotowuje się w oparciu o maksymalne podobieństwo do mleka matki. Z reguły jednak różni się ono od kobiecego składem białek, tłuszczy oraz soli mineralnych i jest gorzej przyswajane. Z porad dietetyków wynika, że nie wolno karmić małych dzieci mlekiem krowim lub mieszankami dla dzieci starszych. Niemowlęta pojone źle dobranym mlekiem częściej chorują na krzywice i otyłość.
W przypadku sztucznego kamienia można szybciej wprowadzać dodatkowe produkty do dziennego jadłospisu, zwykle koło 17. tygodnia życia. Należy uważać, bowiem u tych dzieci istnieje zwiększone ryzyko alergii pokarmowej, zwłaszcza jeśli zaczyna się je karmić owocami. Zupki i przeciery nie mogą zawierać sztucznych substancji i muszą charakteryzować się wysokim bezpieczeństwem. Kolejność nowych produktów nie ma znaczenia, ważne żeby wprowadzać je w odstępach i zwracać uwagę na to, jak reaguje na nie dziecko.
Niemowlę karmione naturalnie z reguły nie musi być dodatkowo dopajane, natomiast przy karmieniu butelką warto zadbać o uzupełniającą ilość wody. Bezpieczne są wszelkie herbatki dla niemowląt, niesłodzone soki owocowe i warzywne czy kompoty. Wprowadzać je można w 17. tygodniu życia, ale dobrze, jeśli dziecko przede wszystkim zaspokaja pragnienie mlekiem i wodą.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
...................................................................................
Mama wie najlepiej
Autorem artykułu jest ewa ambroziak
Młode mamy często czują się niepewnie i poszukują informacji. Najczęściej w internecie- tam jest wszystko. Nie należy jednak zapominać o niebezpiecznym zjawisku, zwanym trollingiem. Trolle to osoby, które publikują treści kontrowersyjne, często nieprawdziwe. Trollowanie znacząco obniża wiarygodność informacji publikowanych w internecie.
Życie młodej mamy to mozolna wędrówka pod górę, szlakiem wybrukowanym dobrymi radami i co jakiś czas zalewanym rozpędzoną lawiną hormonów i instynktu. Chwilowe trendy mieszają się z odwiecznymi prawdami. Wczorajsze złote środki zmieniają się w dzisiejsze relikty medycyny. Wśród tysiąca książek ciężko znaleźć tę jedną najważniejszą i najprawdziwszą, a z miliona porad internetowych wybrać tę, która robi wrażenie napisanej przez osobę myślącą racjonalnie. Jednym słowem- bycie młodą mamą to poznawcze szaleństwo.
Rodzicielstwo zaczyna stawać się produktem- reklamuje się je w telewizji, tworzy się dla niego akcesoria i osprzęt, pisze się po nim i o nim przewodniki. Choć wiele młodych mam posiadło podstawową wiedzę dotyczącą pielęgnacji dziecka, drąży je stała niepewność i niskie poczucie własnej skuteczności. Nie tak dawno temu jedynym wiarygodnym źródłem informacji były nasze mamy i babcie, w tej chwili i technologie informacyjne zdają się nie mieścić tego wszystkiego, co wiedzieć powinnyśmy. Współczesna kultura nieco lekceważy podstawowe narzędzie, w które ewolucja wyposażyła wszystkie swoje samice- zdolność obserwowania i odczytywania sygnałów wysyłanych przez dziecko.
Empatia to podstawowe narzędzie i umiejętność, które młoda mama musi wykorzystywać, aby zaspokoić potrzeby swojego malutkiego dziecka. "Najgorsze jest to, ze ona płacze, a ty nie wiesz o co chodzi. Nie możesz też nic wytłumaczyć- nie ma słów, którymi możesz uspokoić swoje dziecko i zmniejszyć jego rozpacz"- podobne komunikaty często padają z ust młodych matek. Wbrew pozorom, już noworodek żywo komunikuje się ze światem. Robi grymasy, macha raczkami i nóżkami, wydaje dźwięki, pręży się a przede wszystkim płacze, kiedy któraś z jego potrzeb jest niezaspokojona. Problem zaczyna się wtedy, gdy mama ma pewność, że dziecko ma suchą pieluszkę, jest nakarmione i zgodnie z wszystkim znakami na niebie i ziemi powinno chcieć zasnąć, a ono nie dość że nie śpi, to jeszcze, coraz bardziej nieszczęśliwe, krzyczy i płacze.
Kiedy nie wiadomo co robić, szukamy pomocy. Najszybszym źródłem informacji jest internet, a w nim serwisy poświęcone tematyce rodzicielstwa. Jednym z cennych źródeł informacji są fora internetowe, które w dzisiejszej cyberprzestrzeni są pewnym odpowiednikiem samopomocowych grup wsparcia. Młode mamy dyskutują, dzielą się spostrzeżeniami, wymieniają doświadczenia, często także udzielają sobie wzajemnie niemalże medycznych konsultacji. Choć internet jest nieocenionym źródłem wiedzy, kryje w sobie także pewne zagrożenie. Posty, pisane na forach internetowych, zazwyczaj są bardzo subiektywne i pełne emocji, niektóre autorki wypowiadają się w sposób bardzo autorytarny. Młoda mama, niepewna swojej opinii, łatwo może ulec sugestiom innych kobiet, nawet jeśli instynkt podpowiada jej, że nie wszystkie rozwiązania mogą być dobre dla jej dziecka. Podobne spostrzeżenia ma Katarzyna Kapela, założycielka pierwszej w Łodzi rodzinnej sklepo-kawiarni Tubajka. „Wiele kobiet, udzielając się w internecie, wkłada w to dużo swoich emocji. Problem jednak polega na tym, że nie wszystko co dobre dla jednego dziecka, jest tak samo dobre dla drugiego. Czasem także okazuje się, że niektóre posty pisane są przez tzw. trolli, czyli osoby zabierające głos na forum internetowym po to, aby rozgrzać dyskusję lub wylać w internecie swoją frustrację, czerpiąc satysfakcję z popularyzowania kontrowersyjnych opinii. Dlatego zdecydowałam się na udostępnienie na naszej stronie internetowej kącika porad, ale tylko tych, które w naszej kawiarni zostawią klientki odwiedzające Tubajkę. Chcę mieć pewność, że osoby które chcą dzielić się swoją wiedzą z innymi, rzeczywiście są mamami i wiedzą, o czym mówią”.
Każda młoda mama powinna czerpać z doświadczeń innych. Najważniejsze jednak jest, aby ufać swojemu instynktowi, który często podpowiada rozwiązania najbardziej naturalne i zgodne z wnioskami, które płyną z obserwacji potrzeb i przyzwyczajeń dziecka. Im silniej ufamy instynktowi, tym pewniejsze jest nasze macierzyństwo.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
........................................................................................
Rola ojca w wychowaniu
Autorem artykułu jest Alicja Sieklucka
W swojej pracy zawodowej najczęściej spotykam się z matkami. Mimo, iż matki zdają sobie sprawę jak ogromna jest rola ojca w wychowaniu, trudno im namówić swoich partnerów do przyjścia do szkoły.
Wiele matek wręcz podkreśla, że ojcowie zdecydowaną większość spraw związanych z wychowaniem składają na ich barki.
Pracuję z rodzinami, w których zaistniały mniejsze bądź większe problemy, stąd moje refleksje nad rolą ojca, a właściwie jego emocjonalnego braku w wychowaniu dzieci.
Fromm: „Matka jest pokarmem, miłością , ciepłem, ziemią. Być kochanym przez nią to tyle, co być żywym zakorzenionym, mieć ojczyznę i dom….. ..ojciec reprezentuje świat myśli, przedmiotów, które są dziełem ludzkich rąk, świat prawa i ładu, dyscypliny, podróży, przygody. Ojciec wskazuje dziecku drogę w świat”.
Miłość matki jest bezwarunkowa.
Miłość ojcowska jest zdeterminowana określonymi cechami zachowania dziecka – kocham cię bo spełniasz moje oczekiwania, wypełniasz obowiązek, jesteś taki jak ja. Wyobraża abstrakcję, sumienie, obowiązek, prawo i hierarchię. Miłość ojcowską można utracić, jeśli nie spełni się oczekiwań.
W dobie pośpiechu, internetu, trudniej ojcu sprawować rolę „wprowadzającego w życie” . Dzieci ojców, którzy nie zajmują się dziećmi (mimo fizycznej obecności nie są emocjonalnie dla dzieci dostępni) są gorzej społecznie przygotowane niż dzieci ojców nieobecnych.
Słaby związek emocjonalny z ojcem, przy jednoczesnym zbytnim przywiązaniu do matki, jest uznawany za główną przyczynę lęku przed szkołą.
Czy wiesz, że :
1. Gdy ojciec dyscyplinuje dzieci mają one później mniejszą tendencję do oszustw i kłamstw.
2. Gdy ojciec daje odczuć jaki jest opiekuńczy , dzieci w przyszłości stają się bardziej hojne, otwarte na ludzi i świat.
3. Gdy ojciec jest nadmiernie surowy, emocjonalnie odległy- dzieci mają większą tendencję do zwierzeń (wskaźnik braku dojrzałości i potrzeby uległości).
4. Gdy ojciec liczy się z opinią dziecka, jest łagodny, okazuje czułość bardzo rozwijają się u dziecka uczucia moralne.
5. Gdy ojciec obdarza córkę większym zainteresowaniem, wpływa to na rozwój w jej zachowaniu cech kobiecych. Mówi się nawet, że córka jest tym bardziej kobieca im bardziej męski był ojciec. Natomiast identyfikacja z rodzicem tej samej płci koreluje z wysokim rozwojem potrzeby osiągnięć.
6. Ojciec , który jest przez syna postrzegany jako silny i kompetentny, a który jednocześnie nie tłumi poczucia wolności stanowi najkorzystniejszy model.
7. Stawianie przez ojców odpowiednio wysokich wymagań, przy jednoczesnym pozytywnym stosunku stwarza odpowiedni klimat do rozwoju intelektualnego
8. Jeśli syn uważa, że jego postępowanie jest podobne do postępowania ojca, mniej przeżywa stany lękowe, ale kształtuje autorytarne cechy osobowości.
9. Im bardziej ojciec jest serdeczny wobec chłopca, tym bardziej chłopiec identyfikuje się z nim i tym pewniej będzie czuł się w roli mężczyzny. Chłopcy, których ojcowie są nieprzyjemni i odrzucają ich emocjonalnie, często stają się zniewieściali.
10. Aktywne, zdrowe uczestnictwo ojca w wychowaniu syna pozwala synowi na zerwanie symbiotycznej więzi łączących go z matką. Tym samym na wykształcenie zdrowej, męskiej seksualności, męskiej tożsamości. Jeśli się tak nie stanie będzie, w dorosłym życiu, nienawidził kobiet za to, że ich potrzebuje.
Z badań niezbicie wynika, iż to właśnie nieobecny ojciec jest tym nieszczęściem, które w największym stopniu łączy młodocianych przestępców- nie kolor skóry, nie brak edukacji, nie bieda.
---
Alicja Sieklucka
http://szkolnedziecko.pl - porady dla rodziców
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

