Święto Seniorów rodziny
Autorem artykułu jest Zbigniew Z
Jest to specyficznego rodzaju święto pozwalające na podziękowanie naszym seniorom za ich mądrość i doświadczenie życiowe wspomagające nas czasami w trudnych chwilach życia.
Jak każdego roku w miesiącu styczniu obchodzimy szczególnego rodzaju święta, jednego dnia, a dokładniej mówiąc 21.01 święto wszystkich Babć, a zaraz po nim 22.01 święto Dziadków. Jest to specyficznego rodzaju święto pozwalające na podziękowanie naszym seniorom za ich mądrość i doświadczenie życiowe wspomagające nas czasami w trudnych chwilach życia. W sposób szczególnie uroczysty święto to obchodzone jest przez najmłodszych uczestników rodzinnego grona, poprzez recytowanie przygotowanych wcześniej wierszy, śpiewanie piosenek i obdarowywanie swych ukochanych Dziadków samodzielnie wykonanymi laurkami.
Rodzice maluchów mogą podarować Dziadkom zdjęcie na płótnie odzwierciedlające podobiznę ich pociechy. Święto to jest bez wątpienia jedną ze znakomitszych okazji na uświadomienie dzieciom jak wiele w ich życiu oznaczają Dziadkowie i jak wiele potrafią oni podarować i okazywać miłości ze swej strony. Większość z seniorów rodziny jest doskonałymi powiernikami dla swych wnuków. Czasami stając się podporami i ostojami dla całej rodziny, dlatego też tak ważnym jest, aby w należyty sposób pamiętać o tym dniu i móc ofiarować naszym seniorom coś, co sprawi im znaczną radość.
Takimi przedmiotami mogą być np. obrazy na płótnie z uroczym krajobrazem lub inną tematyką postrzeganą w nader miły sposób przez naszych Dziadków. Obdarowując go niezwykłymi przeżyciami w tym jakże ważnym dla niego dniu, może sprawić, aby dzień ten zapadł na długo w jego pamięci. Nie tylko malownicze fotoobrazy mogą się do tego przyczynić, czasem wystarczą, bowiem same życzenia z naszej strony lub skromna wiązanka kwiatów.
Tego rodzaju pamięć i metoda wyrażania swych uczuć jest szczególnie mocno ceniona poprzez wszystkie Babcie całego świata. Jeżeli jednak okazałoby się, że ktoś nie ma możliwości zawędrować do domu Babci i obdarować ją ulubionymi kwiatami, w formie życzeń, może wysłać jej w formie unikalnego prezentu ulubioną fotografie na płótnie. Pamiętajmy o tym żeby nasi Dziadkowie i nasze Babcie poczuły się w tych dniach nadzwyczaj dostojnie i niech odczują wręcz namacalną wdzięczność wnucząt za każdą chwilę z nimi spędzaną.
---
MOJE SZMERY BAJERY czyli co w sieci piszczy
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
...............................................................................
Wnuk
Autorem artykułu jest Józefa Bożenna Karczewska
Jest radością, szczęściem, nowym etapem w naszym życiu. Taki maleńki, bezbronny, ufny, do pogłaskania, przytulania, podziwiania i nie do końca...nasz. Nie, bo jest dzieckiem naszych dzieci
Kochamy go z całego serca, przychylamy nieba, jesteśmy dumni i zachwyceni każdym etapem rozwoju, tym bardziej że odpowiedzialność, wychowanie, opieka nie spoczywa na nas - dziadkach. Teraz jesteśmy z boku, nie na pierwszej linii frontu i - niestety - zdarza się, że przestaje nam to odpowiadać. Zaczynamy mieć wymagania, zaczynamy porównywać, krytykować i pouczać - ' ja to bym...' i - ' za moich czasów...' . Przy okazji z zięcia wychodzą ukryte do tej pory wady, a synowa jakoś nie dorosła do roli ideału...
I tak rodzą się złe emocje, nieporozumienia, które dzielą rodzinę.
Tymczasem nasza rola dziadków, rola ludzi znających życie, mających doświadczenie i wiedzę jest zupełnie inna. Nie powinna polegać na nauczaniu naszych dzieci, bo te są już przecież dorosłe i nasz czas przekazywania mądrości i wychowywania już minął.
Teraz naszym zadaniem jest dać radość wnukowi (przy okazji sobie). Przychodzimy wszak w odwiedziny do dziecka, więc poświęćmy tylko jemu uwagę i swój czas. Zabierzmy go na spacer do parku pozbierać żołędzie czy kasztany, pograjmy w piłkę, badmingtona czy po prostu pójdżmy na plac zabaw. Biegajmy z nim i śmiejmy się z nim. I dużo rozmawiajmy, bo ono ma mnóstwo pytań. Opowiadajmy o świecie, który jest obok, uczmy kolorów jesieni lub wiosny, czytajmy bajki i wymyślajmy nowe, oglądajmy zdjęcia, na których był 'taki malutki', rysujmy pokraczne zwierzątka i wysokie zamki. Dzieci to uwielbiają.
Chwile aktywne spędzone z wnukiem procentują także dla nas. Odkrywamy, że jesteśmy jeszcze sprawni, potrzebni i możemy coś ważnego dać najbliższym i sobie. Może kupimy komputer, by wyjść naprzeciw światu albo zapiszemy się na pływalnię,a na wiosnę kupimy rower? Dobra energia, którą daje nam wnuk, otwiera wiele możliwości i podsuwa wspaniałe pomysły także na siebie.
Dzięki takiej postawie wnuczę będzie tęskniło za następną wizytą dziadków, a nasze dorosłe dzieci będą wdzięczne za dawaną miłość i uzupełnienie luki wychowawczej, na którą zapracowani i zabiegani (jak my kiedyś byliśmy) nie mają czasu.
Pomagajmy więc ile sił swoim dzieciom, ale nie krytyką, to będziemy mieli wspaniałe wnuki i cudowną rodzinę.
---
batel bateltoiowo.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
...............................................................................
Cudownych rodziców mam.
Autorem artykułu jest marcin kurnik
„Cudownych rodziców mam” – jak w twoich ustach brzmi to zdanie? Czy potrafimy je wypowiedzieć? Większość z nas nie ma problemów – przynajmniej z dwóch różnych powodów: albo to zdanie jest prawdą – albo prawdę wyparliśmy bardzo głęboko, a w wyniku konfabulacji* uwierzyliśmy w legendy. „Cudownych rodziców mam” – jak w twoich ustach brzmi to zdanie?
Czy potrafimy je wypowiedzieć? Większość z nas nie ma problemów – przynajmniej z dwóch różnych powodów: albo to zdanie jest prawdą – albo prawdę wyparliśmy bardzo głęboko, a w wyniku konfabulacji* uwierzyliśmy w legendy.
Jeżeli dorastaliśmy w otoczeniu bezgranicznej i bezwarunkowej miłości jesteśmy szczęściarzami. Jeżeli było inaczej wcale nie jesteśmy przegrani. Jeżeli odczuwamy dyskomfort w relacjach z naszymi rodzicami jeżeli COŚ nie pozwala nam na „normalność”, pierwszym krokiem ku przywróceniu porządku w naszych relacjach będzie nazwanie TEGO, nim TO nazwiemy postarajmy się opowiedzieć sobie o naszym dorastaniu, o naszym dzieciństwie. Postarajmy się nie oceniać, nie interpretować, a nade wszystko nie lękać się naszych wspomnień. Pozwólmy sobie na wspomnienia, niech przyjdą, w trakcie oddychania, medytacji, wyciszenia, snu. Zacznijmy od tego by zadbać o taki sposób by nasze wspomnienia były dla nas bezpieczne, jeżeli lękasz się wspomnień poszukaj kogoś komu możesz zaufa,. poproś by był przy tobie jeżeli paraliżuje cię lęk.
Jeżeli uda się nam powrócić do chwil kiedy czuliśmy się skrzywdzeni, upokorzeni, nie zatrzymujmy się pójdźmy dalej- pozwólmy sobie na uczucia jakie pojawiają się wraz ze wspomnieniami, każde z tych uczuć jest ogromnym ładunkiem energii zatrzymane,j ukrytej w naszym ciele, pozwólmy sobie na łzy, pozwólmy sobie na krzyk, pozwólmy sobie w sposób bezpieczny dla nas i dla otoczenia wyrazić nasze uczucia (świetnym sposobem jest pisanie arkusza radykalnego wybaczania) kiedy skontaktujemy się z naszymi uczuciami wyrazimy je i nazwiemy – nie zatrzymujmy się – pójdźmy dalej. Zaakceptujmy nasze uczucia, wypuśćmy je z klatek i więzień, przyjmijmy z miłością do naszych serc. Nie musimy się lękać. Nie musimy przed nimi się skrywać. Mieliśmy i mamy prawo do naszych uczuć- to że czujemy gniew, złość, pogardę, nie jest niczym „złym”- przecież mamy prawo nie zgadzać się na wyrządzanie nam krzywdy, a to budzi automatycznie w nas instynkt obronny . Zaakceptujmy nasze uczucia – nie wzmacniajmy ich nie potęgujmy a zaakceptujmy.
Postarajmy się pójść dalej – dostrzeżmy, że mamy naturalną skłonność do osądzania, do tego by zawsze mieć racje(nawet teraz kiedy w myślach mówisz „nie, ja nie muszę mieć racji” utwierdzasz się w tej skłonności), postarajmy się pójść jeszcze dalej i popatrzmy na rodziców jak na bezbronne dzieci – które przeżywały to co my, postarajmy się dostrzec w nich bezbronnych siebie. Nie litujmy się, nie starajmy się ich wytłumaczyć, ale postarajmy się dać sobie prawo do błędów – im właśnie to prawo dając.
Popatrzmy na całe nasze dzieciństwo, na wszystko to co blokuje nas jeszcze - jak na dary do wzrastania. Poszukajmy w nim doskonałych sytuacji. Pięknych spotkań, doświadczeń, bez których nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy dziś właśnie. I nawet jeżeli dziś patrzymy na swoje życie z perspektywy depresyjnych stanów, to wiele pięknych rzeczy dokonaliśmy i jeszcze dokonamy. Jeżeli przerasta nas ogrom krzywd – wybaczajmy pojedyncze zdarzenia, powoli i delikatnie wybaczajmy na raty. Kiedy uda nam się choćby dojść do tego miejsca, jesteśmy w „domu”, transformacja emocji trwa, a my w sposób dowolnie dla nas wybrany (modląc się, afirmując, nazwijcie to sobie sami) powierzamy siebie, naszych rodziców i owe zdarzenia opiece „siły wyższej” ( paląc arkusz) – dokonujemy ostatniego etapu. Uwalniamy się (na tyle na ile jesteśmy w stanie) od naszej historii ofiary.
Wybaczanie rodzicom jest pięknym aktem dzieci. Wybaczając innym - sobie samym wybaczamy. Wybaczając rodzicom dajemy im pełne prawo do bycia takimi jacy są. Co nie oznacza, że nie będziemy wytyczać własnych granic. Dajemy sobie prawo do bycia pełniejszymi, nie inwestujemy energii w przeszłość, (by ukryć ją przed sobą lub by taplać się w błocie).
Zróbmy dokładnie tyle ile potrafimy i pamiętajmy o najważniejszym BĄDŹMY ŁAGONI DLA SIEBIE. Pozwólmy sobie na dostrzeżenie doskonałości w tym co nas spotkało, choćby maleńkiej, a idea Radykalnego Wybaczania zakorzeni się w nas i zacznie rozkwitać.
Wybaczając innym - wybaczamy sobie - siebie.
W sposób subtelny i delikatny jesteśmy w stanie rozwikłać ponadpokoleniowe uwikłania.
Zapraszam na wędrówkę pośród przekonań, krzywd, bólu, radości, smutków. Tam, gdzie wszystko potrafi być doskonałe – do wnętrza siebie.
Wykorzystamy narzędzia radykalnego wybaczania ( 7 kroków, arkusz i inne).
Spojrzymy na nasze relacje z rodzicami, bez lęku zrobimy tyle ile zechcemy.
Przetrenujemy nasze piękne umiejętności : łagodność, dawanie i poczucie bezpieczeństwa, wybaczanie, miłość.
Do zobaczenia www.naradykalnymszlaku.pl
* Konfabulacja - pochodzący z łaciny termin oznaczający opowiadanie o wydarzeniach, które mówiący zmyślił, często zapełniając tym sposobem lukę w swojej pamięci.
W kognitywistyce konfabulację uważa się za podstawową czynność umysłu, kluczową w procesach wnioskowania i przewidywania jako naturalne uzupełnienie braków wiedzy. Przesadna konfabulacja jest jedną z cech myślenia dziecięcego, a także objawem zaburzeń psychicznych - pamięci i myślenia. --- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

